👑👑Adopcja w koronie 👑👑
Nie wiadomo czy cieszyć się czy płakać, ale dochodzą mnie wieści, że w tym dziwnym i TRUDNYM dla wszystkich czasie, ilość adopcji znacząco wzrosła… hmmm
Cieszyć… bo psy znalazły dom 💚
Płakać… bo co będzie gdy świat wejdzie na swoje właściwe tory i pies już nie będzie pretekstem aby wyjść z domu, a kolejnym obowiązkiem (jednym z wielu) w zaganianym dniu…😥

Co więcej, taki pies, przyzwyczajony do naszej ciągłej uwagi i obecności może sprawić nam przykrą niespodziankę i … szczekać, niszczyć, załatwiać się podczas naszej nieobecności. I nie, nie jest złośliwy a po prostu nie radzi sobie z kolejną (po adopcji) zmianą , kolejną NOWĄ sytuacją.
Chcesz dać psu dom, to pięknie ALE zrób to z właściwych pobudek, nie oczekuj za to podziwu (ludzi), a tym bardziej wdzięczności (psa). Nie zaczynaj też od litowania się i próby wynagrodzenia psu krzywd. Psy żyją tu i teraz, odetnij więc grubą krechą jego przeszłość (nawet najtrudniejszą) i skup się na tym by dać mu dobre życie u swojego boku, bez zbędnego emocjonalnego balastu.

Tak więc dałeś psu dom, super – ale wykorzystaj TEN CZAS DOBRZE !😇

🐾Cisza i spokój – pierwsza i najważniejsza rzecz to daj adoptowanemu psu się wyspać! Tak po prostu! Największe stresory w schronisku to hałas i brak snu i od tego bezwzględnie trzeba zacząć. 2-3 dni to minimum w jakim poziom kortyzolu w organizmie obniża się (u psów po długotrwałym i silnym stresie to nawet 4 tygodnie), ale chociaż w tym czasie powstrzymaj się od fundowania psów kolejnych „atrakcji” (ufff, jakie to szczęście że nie można teraz zapraszać gości do domu 😉). Pozwól organizmowi wrócić do względnej hormonalnej równowagi. Pamiętaj, że dorosły pies potrzebuje średnio 16-18h na dobę dobrego jakościowo snu, w trakcie którego organizm się regeneruje. To również nie jest dobry moment na naukę zostawania samemu … Jeszcze nie.

🐾Przestrzeń i cierpliwość – daj psu czas przywyknąć do nowej sytuacji. Schronisko to pewnie nie wymarzony dom, ale jedyny jaki ten pies miał i znał od jakiegoś czasu i na swój sposób czuł się tam bezpiecznie. Daj mu czas by zaufał Tobie. Bez presji i oczekiwań, że już coś musi, powinien …

🐾Wybór i brak presji to kolejne ważne elementy. Pozwól psu wybrać kiedy jest gotowy podejść, potrzebuje dotyku czy bliskości człowieka, gdzie i kiedy chce odpoczywać. Nie narzucaj się swoją nadgorliwością, chęcią uszczęśliwienia psa na siłę … Nie ciumkaj, nie zalewaj go swoją ciągłą uwagę – to najprostsza droga do chorego uzależnienia psa od siebie… i jakim cudem on ma potem zostać sam w domu??

🐾Spacery to ogromnie ważny element codzienności psa. Mimo ograniczeń, wciąż możesz zapewnić psu wartościowy czas, z dala od zgiełku miasta, ale też od zakazów (wybieraj mądrze 😉) . Spokojny spacer, węszenie i eksploracja są niezbędne dla równowagi organizmu. Wówczas wydziela się serotonina – hormon spełnienia, satysfakcji, dobrego samopoczucia, regeneracji i relaksu. Wygospodaruj na to czas, minimum godzinę dziennie… Najlepiej w rytm rutyny Waszego przyszłego życia, tego bez ograniczeń.

🐾Nie piłeczkuj! Idąc dalej, nie próbuj szybko zmęczyć psa. To droga na skróty i kręcenie bicza na samego siebie 😊 Aktywności kreujące silne dopaminergiczne pobudzenie , trwające długo i powtarzane regularnie to najlepsza droga do uzależnienia, zbudowania psa hiperaktywnego, nie potrafiącego zwolnić czy odpocząć. Kortyzol, adrenalina, noradrenalina, podniesione ciśnienie skurczowe serca… to wszystko elementy gotowości organizmu do działania… a nie leniwego pozostania w domu na kanapie. Rozumiemy się ? 

🐾Już dziś zacznij budować z psem codzienną RUTYNĘ. Ale jak? Teraz przecież siedzisz w domu 23h na dobę (dzięki psu uszczknąłes tą godzinkę), a normalnie nie ma Cię 12h… Nieważne, wprowadź posiłki, spacery, a przede wszystkim czas w samotności, tak jakby to był Wasz ZWYKŁY DZIEŃ. Naucz psa bycia samemu, odpoczynku z dala od ludzi. To może być nawet inny pokój, na początku 3min, potem 5min, a w końcu 2h godzinny dziennie. Jeśli tyle czasu Twój pies będzie zrelaksowany z dala od Ciebie, to możesz być względnie spokojny o jego stan emocjonalny w odosobnieniu. Ale …

🐾Naucz psa, że czasem wychodzisz z domu BEZ NIEGO! Buty to nie spacer, kurtka to nie wspólna zabawa. Poważnie, dla psa adoptowanego w TYM czasie, to może się okazać naprawdę dziwne! Zaaranżuj wyjście do sklepu, nagraj filmik by sprawdzić czy masz powody do obaw. Jeśli zaobserwujesz niepokojące przesłanki: skomlenie, dyszenie, oddawanie moczu, wokalizację … wiesz że musisz zwiększyć swoje starania i już teraz włożyć więcej wysiłku w pracę nad zachowaniem. Jeśli jest bardzo źle, zgłoś się o pomoc. Filmiki i konsultacja online już teraz pozwolą opracować Ci plan działania, bo niestety każdy przypadek jest inny i często wymaga indywidulanego podejścia. Nie czekaj, aż wrócisz do pracy i będzie za późno, nie będziesz miał czasu, inne „problemy” na głowie itp.

🐾Juz teraz angażuj psa w aktywności węchowe. To męczy oraz buduje psa na płaszczyźnie emocjonalnej, mentalnej, a jeśli dobrze zaaranżujesz zadanie, to także fizycznej. Dodając do tego aspekt społeczny (uważność, chwalenie, pomoc – jeśli trzeba), także fajnie wzmocni Waszą więź. Same dobre rzeczy! 

🐾Czasem pies niszczy czy wokalizuje, ponieważ ma potrzebę odreagować stres, frustrację, także tą związaną z pobytem w schronisku, zmianą w życiu jaką jest adopcja… Nie panikuj, to normalne. Takie zachowanie może się uaktywniać właśnie w momencie, gdy pies traci Cię z oczu lub też w obecności człowieka. Co zrobić? Przede wszystkim musisz mu tą frustracje pozwolić rozładować, a nie karcić! Naturalne gryzaki i zabawki bezpieczne dla psa powinny być elementem jego codzienności. Fajny pomysł to też „pudełko zniszczeń”, czyli tekturowy karton pełny opakowań po jajkach, rolek np. po papierze toaletowym (założę się za masz tego w domu pełno 😉 ), które pies może sobie rozrywać do woli. Czasem można psa dodatkowo aktywować, pokazać że można, poprzez wrzucenie czy pozawijanie smaków. Takie “wyposażenie” może być elementem pokoju, w którym pies zostaje sam.

🐾WAŻNE ! Pokój w którym zostawiamy psa to ma być JEGO miejsce. Z legowiskiem, kanapą czy fotelem, w którym pies czuje sie dobrze. To nie łazienka czy inne pomieszczenie, którego pies nie zna i w którym nie lubi przebywać na codzień.

🐾Audiobook w tle to też koło ratunkowe. Badania naukowe dowodzą, że nic tak nie uspokaja i wycisza psa – nawet muzyka relaksacyjna – jak właśnie monotonny głos ludzki. Spróbujcie dodać ten element to nauki przebywania w samotności.

🐾I najważniejsze … TAK! Możesz się pożegnać i TAK! Możesz się przywitać ze swoim psem. I nie chodzi o rozczulanie się, że biedny pieseczek zostaje sam, czy nakręcanie psa jaki to był dzielny, ale o jasne komunikaty oraz NIE IGNOROWANIE. Nie znkiamy też niepostrzeznie (grozi paniką …i dopiero wtedy mamy Problem) i nie czekamy po powrocie, aż się uspokoi. Pamietaj, że zawsze Ty możesz pomóc swojemu psu zejść z ekscytacji, związanej z przywitaniem….

Hmmm Trochę pracy prawda? Ale któ mówił że będzie lekko 😉
A nagroda, taki widok … Bezcenny ❤️🧡💛
Adopcyjne Prążki pozdrawiają